zakamuflowane ogłoszenie z więziennych gazetek zawierało numer telefonu

dziwnego, że się pomylił, ponieważ nic nie wskazywało... Wciąż pamiętał,
kartki, widniało na nim kilka słów wypisanych odręcznie.
osiągnie kiedykolwiek podobną moc.
Będą wiedzieć. Przynajmniej będą wiedzieć na
trochę za bardzo wystawało. A przedmioty
Larry wzruszył ramionami.
- Cześć - odezwała się cicho Jessica. Podniósł głowę, uśmiechnął się
dobrze mógłbyś podejrzewać Dużego Jima. Odpowiedziała jej cisza.
mi znać.
45
skorygował Bryan. - Zupełnym przypadkiem usłyszałem plotki o
- Był wtedy w Rumunii - poinformowała Jessica.
- Nie, w porządku. Jestem u siebie, w mieście.
dom stanowił część jej życia. Jej życia, które posunęło

spokojem. - Wytwórnia BSS. Główny agent. Życie przed śmiercią-

Jesse roześmiał się.
przystojny. Ujrzała błysk srebrnego łańcuszka na smagłej szyi, dałaby
- Nie wygłupiaj się. Kupiłem ten pistolet od

kolację. Może przyjedziesz?

Przysunęła się. Wciągnęła nosem aromat jego wody kolońskiej. Jakże
Sancheza! To pan jest tym wątkiem! Jak mogłam tego nie zauważyć! Niech
- Wszystko zależy od jego umiejętności podrabiania pisma. I od umiejętności

Tak, rozmawialiśmy w barze. Tak, przyjechała tutaj.

Podziękowania
właśnie o to chodzi!
- Dobranoc, Rainie.